Dzieło bez imienia
Autor: Roberto Calasso
Wydawca: Słowo / obraz terytoria (B)
Napisane przez Roberta Calassa tuż przed śmiercią Dzieło bez imienia jest wyjątkowym przewodnikiem po jego wcześniejszych książkach, a zarazem intelektualną autobiografią podaną w formie przenikliwego literackiego eseju.Calasso – obawiający się biografów i ich interpretacji – podsumowuje swoją twórczość i pozostawia czytelnikom swoisty duchowy testament.Porównuje napisane przez siebie książki do archipelagu – nie tworzą one bowiem spójnego dzieła, lecz są skupiskiem rozrzuconych wysp.Oddalonych od siebie, ale możliwych do połączenia mostami-tematami, do których Calasso regularnie powracał: sekularyzacją społeczeństwa, nowoczesnością, mitami greckimi (i nie tylko) czy refleksją nad utworami Charles’a Baudelaire’a i Franza Kafki.
„Upadek [królestwa] Kusz miał się okazać wylęgarnią całego Dzieła.
Napisane przez Roberta Calassa tuż przed śmiercią Dzieło bez imienia jest wyjątkowym przewodnikiem po jego wcześniejszych książkach, a zarazem intelektualną autobiografią podaną w formie przenikliwego literackiego eseju. Calasso – obawiający się biografów i ich interpretacji – podsumowuje swoją twórczość i pozostawia czytelnikom swoisty duchowy testament. Porównuje napisane przez siebie książki do archipelagu – nie tworzą one bowiem spójnego dzieła, lecz są skupiskiem rozrzuconych wysp. Oddalonych od siebie, ale możliwych do połączenia mostami-tematami, do których Calasso regularnie powracał: sekularyzacją społeczeństwa, nowoczesnością, mitami greckimi (i nie tylko) czy refleksją nad utworami Charles’a Baudelaire’a i Franza Kafki.
„Upadek [królestwa] Kusz miał się okazać wylęgarnią całego Dzieła. W kolejnych książkach nie ma żadnego istotnego elementu, który by tam nie występował, niczym unerwienie, czasami ledwie widoczne, czasami wyraźne. Pierwszą rozpoznawalną rzeczą jest słowo w sanskrycie, ryta, na którego temat rozmaici wybitni indolodzy dyskutowali namiętnie i poruszająco, zastanawiając się, czy należy je przełożyć jako «ład świata» (to rozwiązanie przeważyło), czy jako «prawdę». Słowo to pojawia się już na drugiej stronie książki, w powiązaniu z Kongresem Wiedeńskim”.
„Istnieje tysiąc słusznych powodów, by nie robić tego, co robię. I jeden tylko, by to uczynić: powiedzieć z możliwie największą precyzją kilka rzeczy o niektórych napisanych przez siebie utworach”.
Roberto Calasso
Dodatkowe informacje
Komentarze i rencenzje
Brak ocen, komentarzy i recenzji.
Chcesz dodać komentarz lub ocenę?
Aby dodawać komentarze i oceny, musisz być zalogowany.