Ni pójdź ni daj

Ni pójdź ni daj

Autor: Andrzej Zielski

Wydawca: Rozpisani.pl

„(…) Dość tego! Proszę natychmiast wyjść! – odezwała się do mnie. Na ten stanowczy ton odruchowo wstałem i wyszedłem z ławki. Zaraz, zaraz – pomyślałem – dlaczego ja mam wyjść z kościoła i kto mi rozkazuje? Boże drogi! Przecież to piekło wkracza do kościoła! Stało się to dla mnie oczywiste.

Gdzie kupić książkę, ebook, audiobook? Epub, Mobi, PDF, MP3

„(…) Dość tego! Proszę natychmiast wyjść! – odezwała się do mnie. Na ten stanowczy ton odruchowo wstałem i wyszedłem z ławki. Zaraz, zaraz – pomyślałem – dlaczego ja mam wyjść z kościoła i kto mi rozkazuje? Boże drogi! Przecież to piekło wkracza do kościoła! Stało się to dla mnie oczywiste. O nie, nigdzie stąd się nie ruszę… I w tym momencie się obudziłem. Co to mogło znaczyć?

Sen był wyjątkowo realistyczny, inny niż zwykłe sny, które wkrótce się zapomina, a właściwe był to koszmar. Zacząłem szczegółowo analizować przeżyte przed chwilą widzenie senne. Nie miałem wątpliwości, że to z bram piekielnych wymaszerował ten orszak.
Jednak wyobrażenie tej złowrogiej rzeczywistości, jakie dane było mi przeżyć, daleko odbiegało od powszechnie przyjętych stereotypów. Brak jakichkolwiek barw, obraz przypominał czarno-biały film.
Charakterystyczna niespotykana na jawie bezlitośnie zimna jasność – rzeczywistość sztucznego światła. Maszerowali młodzi, urodziwi ludzie w karnym szyku, wyczuwałem ich zdyscyplinowanie i pewność siebie. Byli zdeterminowani i stanowczy. Czy to zapowiedź albo przestroga dla mnie? Czy może przeczucie jakiegoś zamętu w grupie modlitewnej, w której byłem już animatorem? Zaniepokoiłem się również obrazem dziewczyny, która podeszła do mnie i przypominała mi moją krewną…”.

Andrzej Zielski – emerytowany nauczyciel akademicki, biolog. Pracował na macierzystej uczelni – Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i na AGH w Krakowie. Autor i współautor kilkudziesięciu publikacji naukowych, między innymi podręcznika akademickiego „Dendrochronologia”. Tytuł tej retrospektywnej opowieści to zasłyszane w stronach rodzinnych powiedzonko, cytowane w tekście i przewijające się intuicyjnie przez całe opowiadanie. Książka powstała z podstawowej potrzeby podzielenia się z kimś swoimi przeżyciami i opowieściami – z rówieśnikami, osobami starszymi, ale i z młodymi, ciekawymi tego, jak to bywało w dawnych czasach.

Dodatkowe informacje

Literatura faktu
1 stycznia 2019
222
Ni pójdź ni daj
978-83-953-0860-4
Miękka
1

Komentarze i rencenzje

Brak ocen, komentarzy i recenzji.

Chcesz dodać komentarz lub ocenę?

Aby dodawać komentarze i oceny, musisz być zalogowany.