Pożegnanie z Podolem
Autor: Jerzy Kuczkiewicz
Wydawca: LTW
Sięgając do pokładów swej fotograficznej pamięci Autor buduje bez nostalgicznej ckliwości prozopograficzny portret zbiorowy Czortkowa, ludzi, miejsc i świata bezpowrotnie utraconego, Atlantydy zalanej przez dziejowy potop.Nadaje tej – jak sam pisze „kresowej dziurze” – barwę, smak i zapach.Małą anegdotą opowiada o wielkich sprawach, o wspólnym życiu czortkowskich Polaków, Żydów i Ukraińców.bo anegdota daje niekiedy większą wiedzę niż długi artykuł o np. przysłowiowej galicyjskiej biedzie i zacofaniu.
Sięgając do pokładów swej fotograficznej pamięci Autor buduje bez nostalgicznej ckliwości prozopograficzny portret zbiorowy Czortkowa, ludzi, miejsc i świata bezpowrotnie utraconego, Atlantydy zalanej przez dziejowy potop. Nadaje tej – jak sam pisze „kresowej dziurze” – barwę, smak i zapach. Małą anegdotą opowiada o wielkich sprawach, o wspólnym życiu czortkowskich Polaków, Żydów i Ukraińców. bo anegdota daje niekiedy większą wiedzę niż długi artykuł o np. przysłowiowej galicyjskiej biedzie i zacofaniu. Powołanie wiejskiego rekruta do wojska niebotycznie zwiększa jego status w jego własnych oczach, bo oto on, na co dzień chodzący boso, teraz dumnie paraduje w wyglancowanych żołnierskich butach
Spostrzeżenia nastolatka siłą rzeczy nie były jeszcze skażone żadnym szaleństwem XX wieku, czy to powszechną wówczas pośród międzywojennej akademickiej młodzieży ideologią endecji czy przeciwnie, ideologią marksistowską.
Pamiętnik kończy się beztroskim akordem – Autor jako ułan kawalerzysta w dzień Wojska Polskiego 15 sierpnia 1939 r. wygrywa gonitwę na zawodach jeździeckich w Trembowli. Patriotyczne święto, owacje towarzystwa, lśniące konie, szable, lampasy były już tylko zabawą na Titanicu, którego pasażerowie jeszcze nawet nie wiedzą, że zaraz najadą na górę lodową.
Dodatkowe informacje
Komentarze i rencenzje
Brak ocen, komentarzy i recenzji.
Chcesz dodać komentarz lub ocenę?
Aby dodawać komentarze i oceny, musisz być zalogowany.