Bóg jest czerwony opowieść o tym jak chrześcijaństwo przetrwało i rozkwitło w komunistycznych chinach
Prowadzący umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych wyd. 3
Wydawca: Czarne
Zbiór blisko trzydziestu wywiadów z przedstawicielami najniższych warstw chińskiego społeczeństwa.Wśród rozmówców Liao Yiwu są między innymi: handlarz ludźmi, kierownik szaletu, mistrz feng shui, trędowaty, chłopski cesarz, lunatyk czy śpiewak uliczny.Ich opowieści mówią nam równie wiele o życiu codziennym Chińczyków znajdujących się na samym dole drabiny społecznej, co o kulturowym bogactwie, wielosetletniej tradycji i skomplikowanej historii tego kraju.Oddając głos tym „zakneblowanym grupom społeczeństwa” – jak to określił Philip Gourevitch – nieuznawanym przez partię renegatom i pariasom, Liao Yiwu kreśli pasjonujący obraz Chin przełomu XX i XXI wieku.
"Liao Yiwu daje głos Chińczykom, których normalnie nie zaprasza się do wywiadów, bo nie pasują do obrazu chińskiego sukcesu.
Gdzie kupić: ebook, audiobook
Epub, Mobi, PDF, MP3
Zbiór blisko trzydziestu wywiadów z przedstawicielami najniższych warstw chińskiego społeczeństwa. Wśród rozmówców Liao Yiwu są między innymi: handlarz ludźmi, kierownik szaletu, mistrz feng shui, trędowaty, chłopski cesarz, lunatyk czy śpiewak uliczny. Ich opowieści mówią nam równie wiele o życiu codziennym Chińczyków znajdujących się na samym dole drabiny społecznej, co o kulturowym bogactwie, wielosetletniej tradycji i skomplikowanej historii tego kraju. Oddając głos tym „zakneblowanym grupom społeczeństwa” – jak to określił Philip Gourevitch – nieuznawanym przez partię renegatom i pariasom, Liao Yiwu kreśli pasjonujący obraz Chin przełomu XX i XXI wieku.
"Liao Yiwu daje głos Chińczykom, których normalnie nie zaprasza się do wywiadów, bo nie pasują do obrazu chińskiego sukcesu. Są wśród nich tytułowy prowadzący umarłych, jest hiena cmentarna, zawodowy żałobnik i wyznawczyni Falun Gong. To niezwykła galeria postaci. Ich opowieści to skarbnica wiedzy o chińskim doświadczeniu historycznym. Niesamowite, niekiedy zabawne, częściej straszne, a wysłuchane z wyjątkowym darem przez pisarza, którego pasją po wyjściu z więzienia, gdzie siedział cztery lata po 1989 roku, stało się dotarcie do prawdy o własnym kraju." Maria Kruczkowska
"Liao Yiwu jest twórcą oryginalnym, ale można by się założyć, że pisarze tak różni jak Mark Twain i Jack London, Mikołaj Gogol i George Orwell, François Rabelais i Primo Levi natychmiast wyczuliby w nim bratnią duszę." Ze wstępu Philipa Gourevitcha
„Liao Yiwu daje głos Chińczykom, których normalnie nie zaprasza się do wywiadów, bo nie pasują do obrazu chińskiego sukcesu. Są wśród nich tytułowy prowadzący umarłych, jest hiena cmentarna, zawodowy żałobnik i wyznawczyni Falun Gong. To niezwykła galeria postaci. Ich opowieści to skarbnica wiedzy o chińskim doświadczeniu historycznym. Niesamowite, niekiedy zabawne, częściej straszne, a wysłuchane z wyjątkowym darem przez pisarza, którego pasją po wyjściu z więzienia, gdzie siedział cztery lata po 1989 roku, stało się dotarcie do prawdy o własnym kraju.” Maria Kruczkowska
„Liao Yiwu jest twórcą oryginalnym, ale można by się założyć, że pisarze tak różni jak Mark Twain i Jack London, Mikołaj Gogol i George Orwell, François Rabelais i Primo Levi natychmiast wyczuliby w nim bratnią duszę.” Ze wstępu Philipa Gourevitcha
„Książka „Prowadzący umarłych”, reporterska w warstwie dokumentalnej, jest wielką literacką elegią, a jej tytuł można odnieść do autora. Liao Yiwu, rozmawiając ze swymi bohaterami, towarzyszy widmom. Ci ludzie jeszcze czepiają się życia, ale nędza, upokorzenia, znieprawienie, utrata wiary w to, w co kiedyś wierzyli, wypruły z nich siły fizyczne i moralne. Autor słucha z uwagą tych ocalałych biedaków i oddaje im głos. Sami nigdy nie doszliby do głosu, bo nie pasują do pejzażu, który miał być radosny i kolorowy. Przetrzymali rządy maoistowskie, ale nawet wtedy, gdy starają się zachowywać pogodę ducha i pracowicie łatają swoje życie, noszą piętno pogrobowców; państwo, w którym żyją, straciło wskutek terroru i głodu co najmniej czterdzieści milionów mieszkańców.” Z laudacji Małgorzaty Szejnert, przewodniczącej jury Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego
Dodatkowe informacje
Komentarze i recenzje
Zaloguj się, aby dodać komentarz lub ocenę.
Brak ocen, komentarzy i recenzji.